Mateusz Koszela to młody zielonogórzanin, który pokonał autostopem tysiące kilometrów, doświadczył przyjemności i trudów poznawania świata w nietypowy sposób. Dotarł tam, gdzie nie trafiają turyści, gdzie życie toczy się w innym rytmie.

Podczas spotkania opowiedział o krajach, gdzie dzieci cieszą się ze zwykłej gumowej piłki, nierzadko pierwszej w życiu. Był w Rosji, w Chinach i w Kirgistanie. Grał z dziećmi w piłkę w Laosie, uczył języka angielskiego w Kambodży i oglądał Mistrzostwa Azji Południowo-Wschodniej w Piłce Nożnej w Birmie. Omówił też plany na kolejną wyprawę.

Wstecz