Jeszcze kilka tygodni temu nasz 8-letni syn Michał był zwykłym radosnym dzieckiem – grał w piłkę, jeździł na rowerze, chodził na spacery ze swym ukochanym pieskiem. Właśnie rozpoczął nowy rok szkolny. Trzeciego dnia pobytu w szkole zabolały go plecki, wtedy jeszcze nie uznaliśmy tego za coś bardzo niepokojącego. Jednak w kolejnych dniach ból narastał. Udaliśmy się do lekarza rodzinnego, który zlecił rutynowe badania. Nie wykazały one nic szczególnie niepokojącego, ale też nie dały odpowiedzi, co do przyczyny tych dolegliwości.

W kolejnych dniach pojawiła się wysoka gorączka, a do bólu pleców doszły bóle nóżek. Ze skierowaniem udaliśmy się do szpitala w celu pogłębienia diagnostyki. Pierwsze badania znowu nie dały odpowiedzi, co do źródła tych dolegliwości. Na tym etapie Michaś nie był już w stanie samodzielnie przejść kilkunastu kroków.

Link: https://www.kawalek-nieba.pl/michal-milczarek/?fbclid=IwAR0jE9ZdHyn6bTzwjGC6iVYzxMlXIQ4riJ2J0IY4eNLOeAk_2Oj7icfg098